(Szeptem) Edeline, Gwendolyn, mój Jedidiah.
Tato jest tu zawsze dla was.
Słuchajcie tego serca, które bije tylko dla was.
Edeline, moja córeczko, świat się uśmiecha gdy przechodzisz
Gwendolyn, tyś jak promień słońca, co każdą chmurę rozchodzi
A ty Jedidiah, synu mój, z tobą mam pewność jutra
Każdy wasz oddech to moja radość, nie ma w nas miejsca na smutek
Codziennie rano wstaję i myślę, jak sprawić byście wzrastali
Byście w tym wielkim świecie własną ścieżkę śmiało wyznaczali
Jesteście krwią z mojej krwi, jesteście częścią mej duszy
Nic tej więzi między nami nigdy nie poruszy.
Modlę się za was, byście zawsze głowami byli, nigdy ogonami
Byście wszędzie gdzie stąpcie, promiennym światłem rozbłyskiwali
Niech miłość was prowadzi, bez granic, bez warunków i cienia
Niech każda wasza chwila będzie jak spełnienie marzenia
Bądźcie wielcy, bądźcie wspaniali, niech historia o was pamięta
Niech wasza dobroć będzie dla innych jak lekcja święta.
Patrzę jak rośniecie i widzę w was mądrość wieków
Niech żadna przeszkoda nie zatrzyma waszego biegu
Niech każda sfera życia otwiera przed wami swoje bramy
Niech sukces was otacza jak powietrze, którym oddychamy
Edeline, niech twój rozum prowadzi cię przez życie z klasą
Gwendolyn, niech twoje serce dzieli się z ludźmi swą masą
Jedidiah, bądź oparciem, bądź liderem o wielkim znaczeniu
Niech wasze życie będzie pasmem zmian w lepszym dążeniu.
Modlę się za was, byście zawsze głowami byli, nigdy ogonami
Byście wszędzie gdzie stąpcie, promiennym światłem rozbłyskiwali
Niech miłość was prowadzi, bez granic, bez warunków i cienia
Niech każda wasza chwila będzie jak spełnienie marzenia
Bądźcie wielcy, bądźcie wspaniali, niech historia o was pamięta
Niech wasza dobroć będzie dla innych jak lekcja święta.
Niech mądrość wasza przewyższa oczekiwania tego świata
Niech dobroć, którą dajecie, wraca do was w każde lata
Budujcie mosty tam, gdzie inni stawiają mury
Bądźcie ponad wszystko, bądźcie jak czyste, wysokie chmury
Wasza droga jest jasna, wasz cel jest w waszych sercach
Jesteście mymi klejnotami w tych ziemskich rozterkach.
Modlę się za was, byście zawsze głowami byli, nigdy ogonami
Byście wszędzie gdzie stąpcie, promiennym światłem rozbłyskiwali
Niech miłość was prowadzi, bez granic, bez warunków i cienia
Niech każda wasza chwila będzie jak spełnienie marzenia
Bądźcie wielcy, bądźcie wspaniali, niech historia o was pamięta
Niech wasza dobroć będzie dla innych jak lekcja święta.
Edeline, Gwendolyn, Jedidiah.
Tatuś was kocha, dzisiaj i na zawsze.
Świećcie jasno, dzieciaki.
Jesteście wielcy.
Bądźcie zawsze głowami.
(Zanikanie muzyki)